Wyrwane Słowo z Bezsilności
Wyrwane Słowo z Bezsilności Już wiem, że to uzależnienie spaliło cały most, Została samotność , jak po pożarze chwost. Ciało w cierpieniu , w głowie żal i mgła, Lecz gdzieś na dnie serca tli się walka zła. Opuszczenie przyszło, kiedy ja byłem ślepy, Teraz na dłoni czuję brudne, gorzkie etapy. Strata to imię, które noszę dziś, Bo chciałem ją cofnąć, lecz nie da się już iść. Czy jest odnowa dla tych, co błądzą bez celu? Czy znajdę tę siłę , która płynie z Litanii wielu? Obejrzę stare zdjęcia, poczuję tęsknotę , winę , Potrzebuję iskry, by zacząć każdą godzinę. Lecz kropla nadziei spada z każdej wersetu strony, Mówi: "Jesteś złamany, ale nie jesteś stracony." Dla skruchy jest miejsce, dla grzechu jest łaska, Więc idę do przodu – ostatnia szansa i fraszka. Może za późno, by to wszystko wróciło, Ale muszę powstać, by życie nie zabiło. Przeczytaj poprzedni wiersz: https://www.facebook.com/permalink....